Co ma wspólnego RPG z planszówką?

Jeśli czytaliście mój poprzedni tekst, to mogliście zauważyć, że jestem eRPeGowym „gamistą” (a przynajmniej według teorii GNS). Nie wiem, czy to określenie pasuje do mnie do końca, ale mam z gamismem wiele wspólnego. Lubię gry fabularne. Uwielbiam w nich ten growy aspekt, wykorzystanie mechaniki w odpowiednim celu. Fakt, że została skrojona w konkretny sposób, jak garnitur szyty na miarę. Nawet kiedy używam mechanik uniwersalnych, to wybieram je z konkretnych powodów. I dziś chciałem napisać o tym, jak dużo RPG powinno mieć wspólnego z planszówkami.

Lubię grać w planszówki. Nie gram w nie bardzo dużo, ale mam z nimi wiele wspólnego. Staram się je poznawać i bawić się nimi. To zazwyczaj świetne przykłady tego, czym powinno być projektowanie. Twórca (bądź twórcy, nie dyskryminujmy kolektywnej pracy) bierze swój pomysł, konfrontuje go z rzeczywistością i dobiera mechaniki do tematu. Strasznie mnie to jara. Dlatego też nie przepadam za grami Reinera Knizii (choć są zazwyczaj bardzo fajnie wymyślone). Bo nie mają nic wspólnego z tematem.

551
To naprawdę nie ma nic wspólnego z Beowulfem! Nic! (źródło: gamiko.pl)

Lubię tę jednolitość. Uczucie, że zasady przekładają się bezpośrednio na temat gry. Gdy gram w Blood Bowl: Menedżera Drużyny to mechanika oszustw świetnie oddaje klimat parodii futbolu. Czasami abstrakcyjne zasady kompletnie mi nie przeszkadzają, choćby w Neuroshimie Hex!, która osadzone w świecie ma głownie nazwy, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę.

Bardzo podoba mi się też podejście fanów planszówek. Jeśli zmieniamy jakąś zasadę, to informujemy o tym na samym początku rozgrywki, żeby nie było niedomówień. Nikt w trakcie gry nie próbuje nikogo przekonać, że coś psuje klimat i lepiej będzie, jak to wywalimy. Dura lex sed lex, jak mawiali Rzymianie. Siadamy do konkretnej gry, bawimy się według jasnych zasad. Nie ma mowy o tym, że ktoś poczuje się skrzywdzony. Wiemy, co będzie się działo, stół jest przewidywalny.

Tytuł sformułowałem trochę przewrotnie, bo to, o czym piszę, nie występuje w wielu grach RPG. Mówiąc precyzyjniej – w wielu kampaniach. Często też – nie będę kłamał – w moich. Można zrzucić to na karb specyfiki gier fabularnych, ich nieprzewidywalności. Fakt, często trudno jest szybko znaleźć jakąś zasadę. Szczególnie, kiedy zaczynamy zabawę z konkretnym systemem. Ba, zdarza się, że pewnej zasady nie ma. Co wtedy? MG ma ustalić arbitralną interpretację reguł?

rsnqxja
Fate to jedna z gier, które bardzo premiują otwarte granie. Bardzo polecam! (źródło: Fate Core, wyd. Evil Hat)

A może warto zapytać pozostałych uczestników zabawy, co? Przecież oni też mają coś do powiedzenia! Kiedy prowadziłem Wampira: Maskaradę zdarzały mi się takie sytuacje. Starałem się wtedy skonsultować zasady z graczami. Choćby po to, by wszystko było jasne. Jak każdy home rule w planszówkach. Nie lubię, kiedy MG robi coś sam, za ekranem, nie mówiąc o tym reszcie uczestników. (Okej, gdybym grał w D&D to by mi to nie przeszkadzało, ale nie gram). To, co lubię, to przejrzystość stołu. Dogadywanie się w sprawie interpretacji zasad, dodawania nowych i czasami ignorowania istniejących jest sposobem na to. I nie zmienianie ich bez powodu. Piję tutaj do MG, którzy zmieniają reguły w trakcie kampanii, szczególnie na niekorzyść graczy, którzy stworzyli mocne postacie. Nie róbcie tak. Przejrzystość stołu.

Ostatnio czytam fenomenalne Urban Shadows, grę urban fantasy na mechanice Powered by the Apocalypse. Nie jest to mój pierwszy kontakt z PbtA, ale dopiero tutaj uświadomiłem sobie genialne założenia za nią stojące. Sam zaczynałem od bycia bardzo arbitralnym MG, czasem dalej tak prowadzę (kiedy gra tego wymaga). Prowadziłem tak WarhammeraZew Cthulhu i kilka innych gier. PbtA działa inaczej. Daje MG konkretne ruchy, ramy, w ramach których może działać. Dla kogoś może to być bardzo ograniczające. Czy na pewno?

Podczas tradycyjnej sesji Mistrz Gry decyduje niemal o wszystkim. W PbtA jego rola, poza opisem świata, sprowadza się do Ruchów. Te dają mu konkretne narzędzie, które może wykorzystać. Gracze w swoje ręce dostają naprawdę spory kawałek narracji. Wszystko odbywa się w ramach ściśle określonych reguł, a pomimo tego gra pozostaje grą fabularną, z całą swobodą, która jest im przypisana. Jak?

147967096195736
Nagrody ENnies dla Urban Shadows nie wzięły się z nikąd (źródło: magpiegames.com)

 

A tak, że absolutna swoboda w mechanice nie jest niezbędna. Dobrze skrojona, dopracowana mechanika, ukierunkowana na pewne działania bardzo dobrze pokazuje w którą stronę powinna pójść sesja. W grze o walce nie potrzebujemy mechaniki zarządzania majątkiem, ale w PLiO RPG ta będzie nam niezbędna, przecież mamy szlacheckie rody. Wyobrażacie sobie Wampira bez krwi, Człowieczeństwa i mechaniki szału? Ja nie – bo to wyznaczniki, które pokazują nam o czym jest gra, wspierają tematykę.

I tym samym przeszedłem do tego, od czego zaczynałem. Skoro w planszówkach mechanika wspiera konwencję, to w grach fabularnych powinna to robić nawet mocniej. Gdy ktoś pisze o prowadzeniu czegoś „na mechanice WFRP„, to zalewa mnie krew (choć piszą to coraz rzadziej). Nawet Fate’a trzeba sobie dopasować (piszą o tym autorzy, w podręczniku!). Bo, pomimo słów wielu ludzi, mechanika to nie jest dodatek do gry. To jej serce. Każdy bohater jest według niej zbudowany, kostkami rzucamy wiele razy podczas sesji. Kiedy mechanika wpasowuje się dobrze jest o wiele przyjemniej.

Dlatego wolę grać w Wampira na oryginalnej (i wadliwej) mechanice, niż na GURPSie. Albo grać w Urban Shadows. Bo to gry, które starają się wspierać to, o czym mają być. Raz lepiej, raz gorzej, ale wspierają.

Jeszcze kilka słów na koniec. Długo mnie nie było, ale będę starał pojawiać się częściej.Jeżeli ci się spodobało – zapraszam do polubienia i komentowania.

Źródło grafiki z nagłówka: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Carcassonne-meeple.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s