Mechanika w praktyce

Dziś pobrudzimy sobie ręce – zajrzymy do samego serca gier RPG. Do tego, co sprawia, że działają, jak działają – do mechanik.

Uprzedzam od razu  – jasne, setting jest bardzo ważny w grze, nie mam zamiaru tego negować. Rzecz w tym, że jeśli chodzi o policzalny, gamingowy aspekt – mechanika jest mierzalna. Z settingami jest trudniej, ale zabiorę się też za ten temat. 

Porozmawiamy sobie o tym czy działają, jak działają i na ile można uznać, że trzymają się kupy. Traktujcie to raczej jako szkic, niż pełnoprawną analizę – w mainstreamowej grze, a taką właśnie chcę wziąć na warsztat, omówienie całości byłoby bardzo czasochłonne. Dziś gra bardzo znana, licząca się, a do tego z kilkoma znacznymi problemami mechanicznymi – Wampir: Maskarada (oprę się na wydanej przez Onyx Path edycji 20th Anniversary – do niej mam dostęp)  Zaczynajmy więc. Czytaj dalej Mechanika w praktyce

Reklamy

System does matter

WFRP na mechanice Cyberpunka 2020, z elementami psychodramy. Brzmi źle, prawda? Zgadzam się, to zdecydowanie jest potworek. Dlaczego więc wielu fanów gier fabularnych nie widzi problemu w niedopasowaniu mechaniki do konwencji? Kilka razy już o tym wspominałem, ale czas na uporządkowanie informacji. Dziś pierwsza odsłona serii – trochę teoretycznego gdybania i ogólników, następnym razem praktyka. Zacznijmy więc – dlaczego system does matter?

Czytaj dalej System does matter

Higiena w RPG

Wbrew pozorom tekst nie będzie o tym, że gracze powinni się myć. Oczywiście powinni i ta sprawa wydaje mi się absolutnie oczywista (jeśli wam nie, to coś z wami nie tak). Porozmawiamy o czymś innym – o tym, jakie granice na sesji powinni postawić sobie gracze i MG, żeby wszyscy mogli bawić się dobrze i komfortowo. Jasne, temat został przewałkowany wiele razy, ale po dzisiejszej kłótni na Panie i Panowie, zagrajmy w RPG uznałem, że ta wiedza nie dotarła do każdego. Zaczynajmy więc.

16830631_390644111314915_7558700289941609743_n
Myjcie się! (źródło: Pier$#%ę, nie gram.)

Czytaj dalej Higiena w RPG

Co ma wspólnego RPG z planszówką?

Jeśli czytaliście mój poprzedni tekst, to mogliście zauważyć, że jestem eRPeGowym „gamistą” (a przynajmniej według teorii GNS). Nie wiem, czy to określenie pasuje do mnie do końca, ale mam z gamismem wiele wspólnego. Lubię gry fabularne. Uwielbiam w nich ten growy aspekt, wykorzystanie mechaniki w odpowiednim celu. Fakt, że została skrojona w konkretny sposób, jak garnitur szyty na miarę. Nawet kiedy używam mechanik uniwersalnych, to wybieram je z konkretnych powodów. I dziś chciałem napisać o tym, jak dużo RPG powinno mieć wspólnego z planszówkami. Czytaj dalej Co ma wspólnego RPG z planszówką?

Mistrz Absolutny

Często zdarza mi się natykać na strasznie szkodliwy pogląd, który może niejedną sesję zepsuć – że MG to władza absolutna, alfa i omega, ubermensch. Nie mogę się z tym zgodzić. Takie postrzeganie roli prowadzącego rozrywkę powinno wrócić na swoje miejsce  – do lat 90. Mam na to swoje argumenty, więc przygotujcie się na solidną ich porcję.  Czytaj dalej Mistrz Absolutny

Para, magia i zombie

Wolsung to jedna z moich ulubionych gier RPG. Powody mógłbym mnożyć – doskonale dopasowana do konwencji mechanika, świetny świat, ciekawie napisany podręcznik, czy dostępność darmowych (wspieranych przez wydawcę) przygód. Część z nich tutaj opiszę – więc jeśli ciekawi was, co jest w Wolsungu najlepszego – czytajcie dalej. Czytaj dalej Para, magia i zombie

Dlaczego nie lubię Warhammera

Warhammer Fantasy Roleplay to w Polsce gra ze wszech miar kultowa. Gra od której wielu zaczynało. Może dlatego, że była to jedna z pierwszych wydanych w Polsce gier fabularnych. Może dlatego, że szybko dorobiła się sporej ilości scenariuszy (zarówno oficjalnych, jak i fanowskich). Może maczali w tym palce okultyści. Czego by o niej nie mówić – sprzedano tysiące podręczników. I dziś, niezaprzeczalnie, Warhammer zalicza się do grona najpopularniejszych gier w kraju nad Wisłą. Nie mówiąc już o tym co będzie, jeśli doliczymy autorki, których autorzy zerżnęli cały świat, albo mechanikę, albo jedno i drugie.

Ja też zaczynałem od Warhammera. I mimo tego, że sesje wspominam miło, dalej czasem go prowadzę, a nawet zdarzy mi się zagrać… Niespecjalnie go lubię. Darzę sentymentem, ale niekoniecznie uważam za dobrą grę. Dlaczego?

Czytaj dalej Dlaczego nie lubię Warhammera